Karmiczna Miłość

Wpis

piątek, 25 kwietnia 2014

obrażony Bliźniak :)

Witam wszystkich, przepraszam że nie pisałam ale jestem zarobiona :)

Sytuacja troszkę się zmieniła :)

Dziękuje wszystkim za troskę i wsparcie :)

W dniu kiedy pisałam ostatni wpis kiedy tak okropnie się czułam, zrobiłam medytacje serca wysyłając do niego miłość :)

Wieczorem szłam na zajęcia fitness to klubu, i zderzyłam się w wejściu z Bliźniakiem:)

Popatrzyliśmy na siebie :) mówię do niego : Cześć :)

On: Nawet jeżeli nie możemy się spotkać to los i tak sprawi że się spotykamy :)

ja: tak, dokładnie tak jest :)

i wchodzę do środka a On za mną!

Jejku serce mi waliło wszystko mi się trzęsło nie mogłam nawet swojej karty odbić na czytniku!

Czekałam jeszcze przy ladzie na dziewczynę żeby o coś zapytać, a On poszedł do szatni męskiej!

Myślę sobie, Ku... co to ma być ! byłam w takim szoku że nie wiedziałam co zrobić! po prostu trzęsło mi się wszystko w środku i pomimo tego czułam ogromną radość że On tu jest :D

W końcu też poszłam do szatni się przebrać :)

Wychodzę z tej szatni patrze na zegarek mam jeszcze 20 minut do zajęć. Więc siadam na kanapie i czekam!

Nagle patrzę Bliźniak wychodzi z szatni idzie w moją stronę i siada obok mnie!

o mało zawału nie dostałam!

On siada i mówi : Rozumiem że czekasz za mną?

ja: Nie, czekam na wolną salę, jestem trochę szybciej i czekam za moimi zajęciami!

Oczywiście gapimy się na siebie i ja intensywnie patrzę w jego oczy! jakbym tam właśnie więcej czytała :)

On: chciałaś pogadać więc słucham?

ja: pogadać? teraz ? tak tutaj?

myślę sobie: kurcze facet tutaj jest głośno i ja może nie mam ochoty gadać  z tobą w takim miejscu?

On: a czy do rozmowy trzeba się jakoś specjalnie przygotować?

Ja: tak właśnie że trzeba :D zaskoczyłeś mnie ! ja nie mam ochoty tutaj rozmawiać!

On: Ja jestem  bardzo zapracowany ciężko jest mi znaleźć czas.

Ja: jak się chce to się czas zawsze znajdzie, trzeba tylko chcieć!

On: a może ja nie chcę?

Ja: nie chcesz? oczywiście masz prawo nie chcieć, masz do tego prawo!

On: więc uważasz że nie chcę?

ja : tak to wygląda i ja tak to odbieram!

On: wstał obrażony i z fochem wielce obrażonym mówi: nie chcę skoro tak uważasz!

i sobie poszedł:D

Ja w szoku! patrze na niego jak odchodzi! taki obrażony i sfochowany jak mały chłopiec:) poszedł sobie!

normalnie mi się śmiać chciało :)

W pierwszym odruchu miałam ochotę za nim pobiec :) ale nie zrobiłam tego!

siedzę dalej taka w szoku z głupim uśmiechem na twarzy bo po prostu zachował się komicznie jak mały chłopiec po prostu:)

Zniknął mi gdzieś z oczu :) dosiadła się do mnie jakaś dziewczyna i zaczęłyśmy rozmawiać.

Po jakimś czasie patrzę w lewo, widzę go :) niby udaje że mnie nie widzi a jednak się gapi i taki biedny spokojny na twarzy :)

W końcu zaczęły się moje zajęcia weszłam na salę :)

Później jak wyszłam już go nie było :)

Wczoraj widziałam go jak przechodził obok mojego sklepu specjalnie się nie patrzył:)

jejku! Bliźniak się po prostu obraził na mnie :)

Wkurza mnie to że zasłania się brakiem czasu jak prawdziwą przeszkodą jest jego relacja ze Sponsorką! a nie brak czasu!

co myślicie o takim zachowaniu? proszę o obiektywne opinie :)

jak widzicie jednak wszechświat sprzyja Bliźniakom i robi wszystko aby połączenie nastąpiło.

Po tym spotkaniu z nim czułam się super naładowałam się Miłością :) i do tej pory chce mi się śmiać z niego

witch®

 

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
witch121212
Czas publikacji:
piątek, 25 kwietnia 2014 15:47

Polecane wpisy

  • Sponsorka-the end story

    Bliźniak definitywnie rozstał się ze Sponsorką...... the witch

  • Urlop od TF

    Na jakiś czas zawieszam pisanie bloga... robię sobie urlop od tego całego szaleństwa z TF póki co to i tak nic się nie dzieje, a ja kręcę się wkoło jak na jakie

  • powiedz NIE wróżbą

    Chciałabym jeszcze raz wszystkich przestrzec przed wróżbami wszelkimi, niestety osoby, które przeżywają zjawisko TF mają tendencje do uzależniania się od wróżb,

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość agata napisał(a) z 212.129.91.* komentarz datowany na 2014/04/25 16:28:48:

    :))usmialam sie i dreszcze mi przeszly kiedy to czytalam:)zupelnie jak sytuacja z moim blizniakiem:)obrazil sie i caly czas ma zasloniete zaluzje:)dzisiaj sprawdzalam tak zeby sprawdzic:))to jest strach Witch! ogromny strach , niby podszedl i porozmawial ale tak naprawde boi sie panicznie i wlasnie wymowka ze duzo pracuje pokazuje jak bardzo ucieka:)to taka zabawa:)poza tym jego pierwsze slowa...swiadcza o czyms:) o czyms bardzo pozytywnym:)on tez tego chce ale nadal strach nim rzadzi -niestety..czyli czekamy:)cierpliwie czekamy na pana az sie przestanie oszukiwac:)dobrze bedzie Witch:)czuje to:) czas, czas, czas.....jak sama wiesz w naszym przypadku nie istnieje:)

  • Gość Kari napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2014/04/25 19:45:05:

    Też się uśmiałam i całkowicie zgadzam się z Agatą :)
    Chłopaczyna mięknie :D I to jak :D I to jego "Nie chcę skoro tak uważasz" HAHA :D
    Jak można z taką premedytacją, tak sobie przeczyć :D Czuć jedno, a robić drugie :D
    Nie chcąc wyjść na idiotów i tak na nich wychodzą :D Szkoda, że nie zdają sobie z tego sprawy :D
    A potem wieczorami zadręczają się myślami: dlaczego ja to powiedziałem, dlaczego ja się tak zachowałem, Boże, ja ją tak kocham, więc dlaczego postępuję wbrew sobie...
    I tak w kółko :D

  • jak-a55 napisał(a) komentarz datowany na 2014/04/26 08:14:05:

    mój tez się tak obraza Dlaczego oni tak robią?

  • Gość agata napisał(a) z 109.125.34.* komentarz datowany na 2014/04/26 10:45:43:

    Jak - a 55:) oni tak sie obrazaja bo nas w ten sposob kokietuja:))))
    taka chlopieca zabawa:)na zlosc mamie odmroze sobie uszy:)

  • witch121212 napisał(a) komentarz datowany na 2014/04/26 14:54:32:

    jejku to jest komedia jakaś :D a najgorsze jest to że nie da się przygotować na takie spotkanie i emocje są tak wielkie że człowiek dobrze wysłowić się nie może. Taka rozmowa z bliźniakiem nie jest łatwa bo zbyt wiele tu uczuć, emocji. To szalejące serce itp On jak mnie zobaczył to zbladł i nie wiedział co zrobić :) pewnie miał ochotę uciec ale tego nie zrobił bo powiedziałam do niego cześć :) no cóż zobaczymy co będzie dalej :)

  • Gość Kari napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2014/04/26 16:47:05:

    Doskonale to rozumiem, bo wiem, co dzieje się ze mną i z moim Bliźniakiem, gdy musimy porozmawiać :D

  • Gość agata napisał(a) z 109.125.34.* komentarz datowany na 2014/04/26 17:13:06:

    czytam o reakcjach na Blizniaki i przeciez ja tez tak reaguje to jest jakis kosmos tylko zastanawia mnie w takim ukladzie jak rozmawiac skoro tak potezne emocje wystepuja?:(czy te emocje beda zawsze tak silne? jesli tak to trzeba zapomniec o byciu razem bo przeciez mozna albo mdlec co 5 minut albo caly czas sie trzasc:(co sie musi wydarzyc zeby to wszystko sie unormowalo?

  • Gość Rachela napisał(a) z *.rev.masterkom.pl komentarz datowany na 2014/04/26 23:33:49:

    Droga witch! Czytam Twojego bloga już od dłuższego czasu, ale jakoś dopiero teraz zebrałam się do tego, aby napisać. Na samym początku chciałabym przekazać Ci, że to co robisz, to naprawdę kawał dobrej roboty! Z Twoich wpisów uczucia aż biją, widać, że nie jest to pisane od niechcenia. Codziennie tu zaglądam, przeczytałam chyba wszystkie wpisy. Trafiłam do Ciebie kiedyś, przypadkiem i... Cóż, tamtego dnia nie myslałam już o niczym innym... Nigdy nie myslałam, że ktos może przezywać cos podobnego do mnie, a tu okazało się, że takich osób jest całkiem sporo. Moja historia jest tak naprawdę bardzo schematyczna. Poznałam faceta, z którym "od pierwszego spojrzenia" coś mnie połączyło. To było wyczuwalne, wręcz namacalne. Później pisaliśmy, spotykaliśmy się, wydawało się, ze będziemy idealną parą. Nagle coś się popsuło. W zasadzie dziś nawet nie potrafię powiedzieć dlaczego. Ot, po prostu. On zaczął uciekać, spotykać się z innymi, potem wracał, ale wtedy ja unosiłam się dumą. Kiedy udawało Mu się przełamac moją dumę, wtedy z kolei On się rozmyslał. Ta gonitwa trwa już 2 lata, nie ma na to żadnego sensownego wytłumaczenia. Nigdy tak z nikim nie miałam, zwykle kiedy traciłam z kimś kontakt po prostu zapominałam o tej osobie. Z Nim jest inaczej, pomimo braku kontaktu nie ma dnia, w którym nie myslałabym o Nim. Oboje jesteśmy dumni, oboje się czegoś boimy, ale jednocześnie, kiedy już się spotykamy, np. na jakiejś imprezie, to wręcz wyczuwa się między nami coś magicznego, obserwujemy dokłądnie każdy swój ruch, to jest takie... Nie potrafię tego sensownie opisać, nie da się tego wytłumaczyć. Co ciekawe pomimo, ze się nie spotykamy, ze nie mamy kontaktu już od ponad roku, wszyscy patrząc na nas stwierdzają "Wy będziecie parą" albo "Jejku, jak Wy do siebie pasujecie!". Nie robimy niczego, absolutnie NICZEGO co by mogło na to wskazywać, zazwyczaj nawet się do siebie nie odzywamy, a nawet ludzie, którzy wcześniej nas nie znali stwierdzają cos takiego, albo pytają "Wy byliście kiedyś parą?". To życie w takim zawieszeniu jest bardzo męczące... Pisze to tutaj, bo nie mogę z nikim o tym porozmawiać, a potrzebuje chyba wylac z siebie emocje, które skrywałam tak długi czas. Nigdy nie wierzyłam w karmę i tak naprawde do tej pory nie jestem do tego w 100% przekonana, ale jak inaczej wytłumaczyć to wszystko? Ja wręcz widzę znaki dookoła siebie, jest ich mnóstwo, ale gdybym chciała to opisac, to mój już i tak bardzo długi komentarz byłby jeszcze dłuższy. Czy jeśli rzeczywiście jest to miłość karmiczna, czy da się to jakoś od siebie odrzucić, wymazać tego człowieka? Czuję się jak zbuntowana dziewczynka, chciałabym zrobić cos przeciw światu, przeciw karmie, losowi (?) ale w żaden sposób mi sie to nie udaje...

  • jak-a55 napisał(a) komentarz datowany na 2014/04/27 10:47:15:

    Właśnie co z tymi emocjami jak normalnie porozmawiać? co zrobić z tym czy te emocje kiedyś pozwolą na normalne zachowanie?

  • Gość EwaBytom napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2014/04/28 14:19:00:

    Witam ,
    Aniu , czytam też ten blog od dnia kiedy trafiłam tutaj , dobrze o tym wiesz i to , ze masz mozliwość od czasu do czasu spotkać Twojego bliźniaka , porozmawiać z nim , to jest największy dar jaki mogłaś dostać od losu , bo co ja moge powiedzieć , kiedy też mam swojego bliźniaka a nawet go nie spotkałam , bo wybrał inną ...to jest ból nie do opisania , każdy , kto tutaj pisze , wie o czym mówię , każdy kto przeżył takie cos jak ja , że spotkał bliżniaka a ten wybrał inna osobę a znaków też mam mnóstwo , tak jak tu pisze moja poprzedniczka ...tylko co mi po tych znakach ? jak on wybrał inną ja od 8 lat nie mogę o nim zapomnieć . Codziennie o nim myślę , wiec cieszcie sie wszyscy Ci , którym szczęście dopisało , którzy mogli sie spotkać , spojrzeć w oczy porozmawiać , tylko pozazdrościć . Kiedyś tu czytałam o znakach / słowa innych ludzi , piosenka , imię / wszystko to mam , tylko po co ? bardzo z tego powodu tylko cierpię.
    Pozdrawiam Wszystkich bardzo ciepło .

  • jak-a55 napisał(a) komentarz datowany na 2014/04/29 01:52:33:

    Ale co zrobić z tymi emocjami jak zacząć normalnie rozmawiać?

  • Gość kazu23 napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2014/04/29 09:11:58:

    Gdy to wszystko czytam przeżywam wszystko jeszcze raz -też mam bliźniaka to wspaniałe i straszne za razem,pierwszy raz w życiu bałam się tego,że ktoś jest tak do mnie podobny i że pewnie wie o mnie wszystko a jestem bardzo skrytą osobą.
    Gdy byliśmy gdzieś razem tylko we dwoje obcy ludzie często robili nam zdjęcia i to nie pytali o pozwolenie -dziwne uczucie czegoś co widoczne dla innych
    Oby Tobie się ułożyło bo mnie mój bliźniak porzucił i zostało tylko cierpienie i codzienne o nim myślenie

  • Gość dm napisał(a) z *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl komentarz datowany na 2014/04/29 09:28:30:

    coś dużo tych bliźniaków :-)

  • Gość kazu23 napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2014/04/29 11:37:26:

    Czy nasi bliźniacy też tak tęsknią chociaż świadomie odejdą ?

  • Gość agata napisał(a) z 109.125.19.* komentarz datowany na 2014/04/29 12:44:18:

    Kazu 23 :) moze znasz juz ten art ale raz jeszcze podaje link, krotko, tresciwie i na temat - te same pytania mnie gnebia:) pzdr www.wrozenieonline.pl/rozwoj-duchowy/blizniacze-dusze-moc-wiecznej-milosci

  • Gość agata napisał(a) z 109.125.19.* komentarz datowany na 2014/04/29 13:06:07:

    jak-a 55 i Kazu23 moze jeszcze to wam pomoze:) monikaczyrek.blogspot.ie/2013/09/cykle-rozstan-i-poaczen-pomiedzy.html

  • witch121212 napisał(a) komentarz datowany na 2014/04/29 16:14:06:

    Jak poradzic sobie z emocjami? chyba się nie da :) ja się tak trzęsłam ze nie mogłam trafić kartą do czytnika :D))))) a on stał za mną ! musiało to śmiesznie wyglądać :) nie mogłam się tez dobrze wysłowić przekrecalam slowa :D smieszne to jest jakby ktos popatrzyl z boku to jak dwa durnie jakies! az iskrzy od nich miloscia ale nie pokazuja tego :) fajnie to musi wygladac z boku :D))))))

  • Gość kazu23 napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2014/04/30 00:33:04:

    Dzięki Agata -czytam co tylko się da w tym temacie,od początku tej znajomości wiedziałam że to nie jest zwykła relacja,czułam że to jest po coś dla mnie,dla nas i byłam przygotowana nawet na rozstanie z nim.Wiem jedno rozstanie niczego nie załatwia bo ta osoba jest a może będzie zawsze bliska sercu. A po wpisie tu na tym blogu od razu miałam zbieg okoliczności,który kojarzy mi się tylko z jedną jedyną osobą -moim bliźniakiem.
    Pozdrawiam :-)

  • jak-a55 napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/01 10:09:15:

    dzięki
    jak to ogarnąć też jesteśmy na etapie robienie sobie na złość? czy to tez jest normalne w tych związkach?

  • witch121212 napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/02 18:51:54:

    tak jest to "normalne" w tej całej nienormalności:D

Dodaj komentarz