Karmiczna Miłość

Wpisy

  • sobota, 28 lutego 2015
    • sponsorka na siłowni

      żeby nie było zbyt miło ostatnio spotkałam się na siłowni ze Sponsorką :D ale miała minę....

      jechałam na rowerku a ona wychodziła już taka mega czerwona...chyba była na saunie:)

      jej mina na mój widok bezcenna :) gdzie się  nie obróci tam ja.....

      no cóż życie:)

      witch®

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      witch121212
      Czas publikacji:
      sobota, 28 lutego 2015 15:51
    • ty

      zawsze kiedy nadchodzą myśli w stylu, czy On/Ona jest szczęśliwa, czy mnie kocha?, czy to się spełni, zawsze kiedy nadchodzi trwoga i lęk o to czy się spełni, czy On/Ona jeszcze tam jest, czy poczeka?

      najlepiej skupić się na sobie :) i zapytać Siebie czy to ja jestem szczęśliwy? czy ja Siebie kocham? czy dbam o siebie?

      skupiając się na Bliźniaku odchodzimy od Siebie, skupiając się na jego życiu nie widzimy już swojego! Paradoksem jest to że dopiero kiedy "wyrzekniemy się" Bliźniaka mamy największa szansę na połączenie, paradoksem jest to że miłość i akceptacja Siebie samego pcha nas w stronę Bliźniaka :)

      innej drogi nie ma jak tylko odejście od tego chorego stanu obsesji na rzecz wolności osobistej, pamietajcie ze to jest WASZE ŻYCIE i WASZE SZCZĘŚCIE nie uzależniajcie własnego szczęścia od niczego na zewnątrz szczególnie od Bliźniaka :) a mina Bliźniaka jest bezcenna kiedy nagle nie czuje tego oddechu na karku kiedy nagle odwracasz się i idziesz swoja stroną :)

      po prostu trzeba odwrócić sie na pięcie powiedzieć STOP! ta sytuacja osoba nie bedzie dłużej rzadziła moim zyciem :) odchodze bo to jest moje zycie i ja za nie odpowiadam  w 100 % wszystko po to aby na łozu smierci nie żalowac że się "zmarnowało" czas na jakies użalanie nad soba i pogoń za królikiem, który nie był wart pogoni :)

      witch®

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „ty ”
      Tagi:
      Autor(ka):
      witch121212
      Czas publikacji:
      sobota, 28 lutego 2015 15:47
  • poniedziałek, 23 lutego 2015
  • niedziela, 22 lutego 2015
  • sobota, 21 lutego 2015
    • dziękuję

      Dziękuję wszystkim za miłe słowa :)

      w sumie to pisanie o Bliźniaku o tym co mi się przytrafiło, było impulsem i celem życia. Gdybym sama tego nie przeszła nie mogłabym pisać :D to doświadczenie zmieniło mnie i zmieni każdego kto się z tym zetknął....

      doświadczenie:) właśnie po to tu jesteśmy aby doświadczyć nie oceniać....

      witch®

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      witch121212
      Czas publikacji:
      sobota, 21 lutego 2015 15:38
  • poniedziałek, 16 lutego 2015
  • piątek, 06 lutego 2015
    • zajebista rozmowa z Bliźniakiem :)

      W środę jak zawsze byłam w klubie na zajęciach jogi, przed zajeciami rowerek, "jade" rozgladam sie Blizniaka nie widzę. Myślę sobie przyjdzie później....

      Po zajęciach z jogi przebrałam się wychodze już, dosłownie wchodze na Bliźniaka :) On nie wie gdzie uciekać ja do niego podchodze....

      wali mi serce, nogi mam jak z waty, ale podchodzę do niego tak face to face:)

      gdybyście widzieli jego minę :)))))))))) i przerażenie w oczach.....

      podchodze mówię cześć :) i patrze na niego....

      On oczywiście cześć powiedzieć nie potrafił......ale pyta się mnie: -co słychać?

      ja przez głośną muzyke nie usłyszałam :) więc proszę go aby powtórzył!

      On powtarza: co słychać?

      ja odpowiadam a wierzcie mi że po prostu nie wiedziałam co mówię ani jak mówię :)nie potrafiłam tej rozmowy dobrze poprowadzic :) On zresztą też....

      mówię do niego? - a co słychac u Ciebie?

      On: a o co pytasz?

      ja: o to co u Ciebie?

      On: ale jak u mnie? o co konkretnie pytasz?

      ja: o Twoje życie :)

      On: o moje zycie ale o co konkretnie?

      ja: no o Twoje życie co u ciebie?

      On: moje życie? ja robie co robiłem nic sie nie zmieniło...

      ja: czyli zadnych zmian :)

      On- zadnych!

      ja: ja wlasnie mysle o zmianie pracy...

      on; dlaczego?

      ja: bo w mojej pracy jest zbyt nerwowo i jestem juz mega zmeczona!

      On: wszedzie jest nerwowo, w handlu toczy sie walka o klienta stad ta nerwowosc. Wszedzie tak jest!

      ja: na pewno nie wszedzie:)

      On: to gdzie nie jest?

      ja: na pewno sa miejsca gdzie nie jest nerwowo i ja takie znajde:)

      On: tylko nie rzucaj pracy jesli nie masz innej...

      ja: to chyba logiczne ze nie odejde z pracy nie majac alternatywy :)

      On. Gapi sie na mnie, mówi wracam do cwiczen powodzenia...

      ja odwrocilam sie na piecie i poszlam.....

      z jedenj strony bylam wkurzona na niego z drugiej chcialo mi sie smiac z naszego zachowania z tego ze nie potrafimy normalnie rozmawiac bo po prostu jest to cholernie ciezkie.... ta rozmowa byla po prostu tragiczna :) ale caly czas patrzelismy sie na siebie nasze oczy byly caly czas wgapaiajace sie :) wygladalo to smiesznie a nasza rozmowa byla jeszcze bardziej zalosna:)

      nie wiem jak Blizniaki maja byc razem skoro normalnie pogadac sie nie da a co dopiero gdzies isc razem:)albo zyc razem:)

      jejku ale On jest strasznym sztywniakiem i ja takie zupełne przeciwieństwo jego.....

      szopka :)

      witch®

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „zajebista rozmowa z Bliźniakiem :)”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      witch121212
      Czas publikacji:
      piątek, 06 lutego 2015 15:36
  • piątek, 23 stycznia 2015
  • środa, 21 stycznia 2015
    • cd Bliźniak na siłowni

      w poniedziałek przed jogą weszłam na siłownię siadam na rower i pedałuje :)

      rozglądam się na boki czy bliźniak jest ? robię uffffff nie ma go!!!!!!!

      pedałuje dalej.....

      nagle serce mi wali patrze idzie w moją stronę :) jednak był tylko schowany na ciężarach!

      więc on idzie w moją stronę a raczej w stronę maszyny od brzuszków, która jest przede mną po prostu myślałam że spadnę z tego roweru.....

      on idzie widzi mnie i patrzy na mnie ja patrze na niego! serce mi wali jak głupie ciało zaczyna drżeć, skupiam się na tym żeby nie było widać tego mojego drżenia :)

      On idzie i patrzy na mnie ja patrze na niego uśmiecham się i mówię CZEŚĆ :)

      On mówi Dzień dobry!

      DZIEŃ DOBRY? dlaczego on mi zawsze mówi dzień dobry? co to ma być ?

      widać było jego poruszenie ale się nie uśmiechnął tak jak ja :)

      usiadł na tej maszynie tyłem do mnie i ćwiczy brzuchy ja sie gapię na niego i oceniam jak wyglada. W sumie to ma pięknie wyrzeźbione ciało ale tak bez przesady z mięśniami, nie zmienił się za bardzo może troche bardziej wygląda jak mężczyzna :) i te jego plecy.....jest wysoki i ma silne ramiona idealne zeby sie przytulić :) jest taki mój....

      ja siedze na tym rowerze i pedałuje i mam mega usmiech na twarzy po prostu się smiałam sama d o siebie :D  On tak na mnie działa ze później sie smieje sama do siebie to taki błogostan jest :)

      pocwiczył troche  na tym sprzecie i wstał :) ja na niego patrze i sie smieje a On stanął i się patrzy na mnie. Patrzylismy tak się sobie w oczy i nic! zero słów! po prostu on się patrzył w moje oczy jakby chciał mi cos powiedzieć! widziałam w Nim brak radości i ból!!!!!!

      tak jakby mi to chciał powiedzieć......

      później poćwiczył jeszcze trochę i się zwinął......

      wczoraj przechodził obok mojego sklepu:)

      to jest jego taniec godowy stały w repertuarze kiedy ja przestaje go gonić :)

      witch®

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „cd Bliźniak na siłowni”
      Tagi:
      Autor(ka):
      witch121212
      Czas publikacji:
      środa, 21 stycznia 2015 16:10
  • sobota, 17 stycznia 2015
    • Bliźniak na siłowni

      Po dosyć długiej przerwie niewidzenia Bliźniaka na powrót wrócił do mojego życia i pola widzenia. W środę byłam na siłowni, po krótkiej rozgrzewce wchodziłam na salę na zajęcia jogi. Jakoś tak "dziwnym trafem " rozłożyłam matę w miejscu gdzie za mną było okno, takie małe ale z siłowni widać co dzieje się na sali właśnie przez to okno. Tak więc rozłożyłam się na wprost tego okna ale stojąc do niego tyłem , na wprost jest lustro więc widać w nim co się dzieje na siłowni. Ustawiłam się tak żeby widzieć w lustrze przede wszystkim siebie samą. Zaczynają się zajęcia siadam na macie na wprost  patrze w lustro i nagle widzę Bliźniaka, myślę sobie ze mam zwidy. Bo odległość jednak była spora. Ale nie moje serce zareagowało i głos wewnętrzny tez dal znać to jest Bliźniak! On był na wprost tego okienka wiec cały czas mnie widział i gapił się prawie przez moje cale zajęcia jogi! i ja to widziałam w lustrze ze się gapi i czasami sie uśmiechał widząc niektóre asany :)))))) myślę sobie nie!!!!! ma mnie na widelcu i jeszcze się gapi na pewno na mój tyłek!!!!!!!! myślałam ze się spale ze wstydu :) ale trochę tez wykorzystałam te sytuacje bo skoro juz sie tak gapi to niech zobaczy jaka jestem zgrabna i rozciągnieta w końcu to facet jest :))))wiec ja ćwiczyłam z wielka gracja a on miał darmowe show :D

      bardzo dziwne to wszystko było tym bardziej że ja byłam pewna że On na tę siłownie nie chodzi już.........

      czyli w momencie kiedy odcięłam się od tej całej sprawy z nim On znowu pojawił się w moim życiu i teraz będzie mnie prześladował.

      Kiedy wyszłam z tych zajęć jego już nie było.....

      Ale wczoraj kiedy byłam na siłowni z koleżanką siedziałyśmy na rowerach gadamy śmiejemy się, i nagle patrze wchodzi bliźniak :) w garniturze pan dyrektor wielki i ta jego surowa mina! myślę sobie co za sztywniak z tego mojego bliźniaka :) spojrzał na mnie kątem oka ! ale my nie musimy nic mówić żeby się porozumieć my wiemy my siebie wyczuwamy i tutaj słów nie potrzeba :) nawet cześć rzadko nam przechodzi przez gardło bo serca biją i one się witają :) Bliźniak poszedł się przebrać do szatni a my tez z kumpelą poszłyśmy się już przebrać. Jak wychodziłam był już na swojej "maszynie" na tym samym miejscu co ostatnio :) wychodziłam już i szukam go wzrokiem spojrzałam na niego On na mnie i tyle.....

      co dalej będzie zobaczymy.....

      najlepsze jest to ze M przyjeżdża do mnie w tygodniu i ja postanowiłam dać szanse tej znajomości..... a teraz Bliźniak mi to trochę psuje swoją obecnością na siłowni bo czuje ze ciągle będziemy się tam spotykać bo on chyba zajarzył godziny w ,których może mnie tam spotkać :)

      show must go on....
      witch®

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Bliźniak na siłowni”
      Tagi:
      Autor(ka):
      witch121212
      Czas publikacji:
      sobota, 17 stycznia 2015 15:31

Wyszukiwarka

Kategorie

Tagi

Autorzy

Kanał informacyjny