Karmiczna Miłość

Wpisy

  • wtorek, 20 maja 2014
  • sobota, 17 maja 2014
    • moja mina dzisiaj:)

      Jejku :) co ja mam z tym Bliźniakiem moim:)

      Byłam dzisiaj w pracy, od rana duży ruch w galerii, moje włosy od samego rana pieją w każdą możliwa stronę :) dostawa do rozłożenia, latam po sklepie jak wariatka jakaś :D

      Stoję przy stole przy samym wejściu, układam spodnie, czerwona zgrzana od tego latania :)

      wyłączyłam się kompletnie, zawiesiłam się po prostu:D

      Nagle patrzę w witrynę pośród ludzi obok przechodzi Sponsorka, a za nią On!

      Widzę najpierw ją taką wkurwioną z nosem na kwintę! i nagle jego!

      On się na mnie gapi, śmieje się :) a ja go nie poznałam w ogóle! i tak się na niego patrze z takim zdziwieniem :/ na twarzy w ogóle nie ogarnęłam tematu :)

      Musiałam mieć mega śmieszną zdziwioną minę bo On się dosłownie śmiał ze mnie :)))))

      Jakoś wydukałam z siebie cześć i uśmiech, albo coś podobnego do uśmiechu!

      musiało to na prawdę śmiesznie wyglądać :)

      ale jakbyście widzieli jej minę była po prostu mega wkurw... ! a on taki zadowolony jeszcze się gapi na mnie :D

      Boże!co to za cyrk jakiś jest na kółkach!

      Normalnie wiecznie go w tej galerii widzę :) i ją też:)

      ale dzisiaj to przeszliśmy sami siebie. Ja w ogóle nie wiedziałam jak mam się zachować, tym bardziej ze Ona jest taka zazdrosna o niego i najchętniej toby się mnie pozbyła:)

      a tutaj non stop wpadamy na siebie i tak w kółko. I on jeszcze taki zadowolony jak mnie widzi z taką niewiedzą na twarzy.

      No tak ja mam skłonność do robienia "głupich min" i często dzięki temu udaje mi się ukryć niekompetencje jak przyjeżdża mój przełożony na kontrolę :)

      urok osobisty od urodzenia mam :D

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (13) Pokaż komentarze do wpisu „moja mina dzisiaj:)”
      Tagi:
      Autor(ka):
      witch121212
      Czas publikacji:
      sobota, 17 maja 2014 17:47
  • piątek, 09 maja 2014
    • Tęsknię :)

      Kurcze! ale mnie dzisiaj wzięło na tęsknotę za Nim :)

      ogólnie to staram sobie radzić sama, i nawet mi to dobrze wychodzi :) podniosłam się po utracie pracy na nowo poukładałam swój świat.

      no i co?

      tęsknię :) cholernie za nim tęsknie! moja dusza wręcz wyje do Niego!

      nie! to jest już wręcz wycie dusz za sobą!!!!

      czuję się tak jakby mnie ciągną w swoją stronę, jakby mnie szarpał wewnętrznie!

      jedyne na co mam teraz ochotę to przytulić się do niego i zamknąć oczy!

      tak, w jego ramionach jest mój azyl, jest mój dom:)

      To jest mój ukochany mężczyzna, moja druga połowa.

      jestem wytęskniona do granic możliwości. Nie!!!! my oboje jesteśmy wytęsknieni do granic możliwości, wręcz już fizycznie chorzy na siebie :)

      Tęsknie wzywam go sercem, a raczej moja dusza go przyzywa :)

      Kocham go :) i nie obchodzi mnie ani jego przeszłość, ani nadmuchane chore ego, ani jego toksyczny związek, nie obchodzi mnie to wcale! mam w dupie co powiedzą inni ludzie!

      po prostu mam to w dupie!

      jedyne czego chce to żeby to się w końcu skończyło to chore show!

       

      chcę się po prostu przytulić do Niego tylko tyle..............

      niech wszechświat zrobi wszystko aby ta historia zakończyła się happy endem :) aby nasze dusze połączyły się wbrew komunikatom umysłu/ego!

      witch®

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „Tęsknię :)”
      Tagi:
      Autor(ka):
      witch121212
      Czas publikacji:
      piątek, 09 maja 2014 17:08
  • wtorek, 06 maja 2014
    • Radar :D

      Wczoraj widziałam go :D

      Byłam w pracy oczywiście jak zawsze zarobiona :) kucam i podnoszę się patrze w witrynę widzę go idzie :)

      Oczywiście 100 osób będzie przechodziło a ja tego nie zauważę ale jego wyczuję, wypatrzę, serce mnie nakieruje :)

      szedł taki dumny, wyprostowany, zbolały jakiś taki!

      tak, On chyba myśli że to koniec, myśli ze ja już go nie chcę :D

      Coś tam kombinuje w głowie ale nie bardzo wie co zrobić:)

      no cóż niech tak myśli może cierpienie go obudzi może jak poczuje że mnie stracił to coś w nim pęknie coś w końcu zacznie grać jak trzeba:)

      Na zewnątrz skała a w środku mały chłopiec :)

      On jeszcze nie dojrzał, On nie jest w 100% mężczyzną, to pogubiony mały chłopiec!

      Chyba już pora stać się mężczyzną, stanąć twarzą w twarz z prawdą, czyli ze mną :D

      szkoda mi go ale wiem ze to dla jego dobra, Miłości się nie kontroluje, Miłości się nie stawia warunków :) a swoją Bliźniaczkę szanuje :D

      Ktoś tutaj musi się nauczyć szanować Miłość i drugiego człowieka :)

      witch®

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (13) Pokaż komentarze do wpisu „Radar :D”
      Tagi:
      Autor(ka):
      witch121212
      Czas publikacji:
      wtorek, 06 maja 2014 16:14
  • piątek, 02 maja 2014
    • Cisza

      Póki co zapanowała cisza.

      Nie widzę go ,nie widzę jej, chyba wyjechali na długi weekend.

      W sumie to dobrze mam czas ochłonąć i zastanowić się co dalej?

      najgorsze jest to że jak próbuję się odciąć od  Niego od tej całej sytuacji, jak postanawiam sobie że to koniec, że jest przecież tylu mężczyzn na Ziemi. Innych , fajniejszych bez tej całej wariacji :D

      To muszę go spotkać i zaczyna się wszystko od nowa.

      W ogóle myślę i czuję że gdzieś zboczyłam z drogi, że coś jest nie halo, i próbuję się dokopać co to jest i jak to naprawić.

      Najważniejsze co udało mi się osiągnąć to uwolnić się od tego panicznego strachu "utraty go!", tak tego się już nie boję.

      Jednak ciągle coś tutaj nie gra! czegoś mi w tym wszystkim brakuje!

      witch®

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (18) Pokaż komentarze do wpisu „Cisza”
      Tagi:
      Autor(ka):
      witch121212
      Czas publikacji:
      piątek, 02 maja 2014 18:50
  • piątek, 25 kwietnia 2014
    • obrażony Bliźniak :)

      Witam wszystkich, przepraszam że nie pisałam ale jestem zarobiona :)

      Sytuacja troszkę się zmieniła :)

      Dziękuje wszystkim za troskę i wsparcie :)

      W dniu kiedy pisałam ostatni wpis kiedy tak okropnie się czułam, zrobiłam medytacje serca wysyłając do niego miłość :)

      Wieczorem szłam na zajęcia fitness to klubu, i zderzyłam się w wejściu z Bliźniakiem:)

      Popatrzyliśmy na siebie :) mówię do niego : Cześć :)

      On: Nawet jeżeli nie możemy się spotkać to los i tak sprawi że się spotykamy :)

      ja: tak, dokładnie tak jest :)

      i wchodzę do środka a On za mną!

      Jejku serce mi waliło wszystko mi się trzęsło nie mogłam nawet swojej karty odbić na czytniku!

      Czekałam jeszcze przy ladzie na dziewczynę żeby o coś zapytać, a On poszedł do szatni męskiej!

      Myślę sobie, Ku... co to ma być ! byłam w takim szoku że nie wiedziałam co zrobić! po prostu trzęsło mi się wszystko w środku i pomimo tego czułam ogromną radość że On tu jest :D

      W końcu też poszłam do szatni się przebrać :)

      Wychodzę z tej szatni patrze na zegarek mam jeszcze 20 minut do zajęć. Więc siadam na kanapie i czekam!

      Nagle patrzę Bliźniak wychodzi z szatni idzie w moją stronę i siada obok mnie!

      o mało zawału nie dostałam!

      On siada i mówi : Rozumiem że czekasz za mną?

      ja: Nie, czekam na wolną salę, jestem trochę szybciej i czekam za moimi zajęciami!

      Oczywiście gapimy się na siebie i ja intensywnie patrzę w jego oczy! jakbym tam właśnie więcej czytała :)

      On: chciałaś pogadać więc słucham?

      ja: pogadać? teraz ? tak tutaj?

      myślę sobie: kurcze facet tutaj jest głośno i ja może nie mam ochoty gadać  z tobą w takim miejscu?

      On: a czy do rozmowy trzeba się jakoś specjalnie przygotować?

      Ja: tak właśnie że trzeba :D zaskoczyłeś mnie ! ja nie mam ochoty tutaj rozmawiać!

      On: Ja jestem  bardzo zapracowany ciężko jest mi znaleźć czas.

      Ja: jak się chce to się czas zawsze znajdzie, trzeba tylko chcieć!

      On: a może ja nie chcę?

      Ja: nie chcesz? oczywiście masz prawo nie chcieć, masz do tego prawo!

      On: więc uważasz że nie chcę?

      ja : tak to wygląda i ja tak to odbieram!

      On: wstał obrażony i z fochem wielce obrażonym mówi: nie chcę skoro tak uważasz!

      i sobie poszedł:D

      Ja w szoku! patrze na niego jak odchodzi! taki obrażony i sfochowany jak mały chłopiec:) poszedł sobie!

      normalnie mi się śmiać chciało :)

      W pierwszym odruchu miałam ochotę za nim pobiec :) ale nie zrobiłam tego!

      siedzę dalej taka w szoku z głupim uśmiechem na twarzy bo po prostu zachował się komicznie jak mały chłopiec po prostu:)

      Zniknął mi gdzieś z oczu :) dosiadła się do mnie jakaś dziewczyna i zaczęłyśmy rozmawiać.

      Po jakimś czasie patrzę w lewo, widzę go :) niby udaje że mnie nie widzi a jednak się gapi i taki biedny spokojny na twarzy :)

      W końcu zaczęły się moje zajęcia weszłam na salę :)

      Później jak wyszłam już go nie było :)

      Wczoraj widziałam go jak przechodził obok mojego sklepu specjalnie się nie patrzył:)

      jejku! Bliźniak się po prostu obraził na mnie :)

      Wkurza mnie to że zasłania się brakiem czasu jak prawdziwą przeszkodą jest jego relacja ze Sponsorką! a nie brak czasu!

      co myślicie o takim zachowaniu? proszę o obiektywne opinie :)

      jak widzicie jednak wszechświat sprzyja Bliźniakom i robi wszystko aby połączenie nastąpiło.

      Po tym spotkaniu z nim czułam się super naładowałam się Miłością :) i do tej pory chce mi się śmiać z niego

      witch®

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (20) Pokaż komentarze do wpisu „obrażony Bliźniak :)”
      Tagi:
      Autor(ka):
      witch121212
      Czas publikacji:
      piątek, 25 kwietnia 2014 15:47
  • wtorek, 22 kwietnia 2014
    • tak się czuję

      Jak się dziś czuję?

      okropnie, tak jakby dawne rozterki, poczucie beznadziei uderzyły z podwójną siłą!

      Co jest najgorsze?  że nie wiem co zrobić, że czuję się bezsilna, słaba.

      Nie wiem jak postąpić czy go zostawić w spokoju? czy walczyć?

      każdy wybór to zły wybór!

      Ciągnie się to jak flaki z olejem, znikąd pomocy.

      Jakbym kręciła się w kółko, jakbym stała w miejscu cały czas!

      Chciałabym żeby ktoś mi powiedział co zrobić? żeby ktoś mnie od tego uwolnił!

      czegoś mi w tym wszystkim ciągle brakuje coś jest nie tak ale ja nie widzę co, i nie widzę drogi na przód!

      zdaję sobie sprawę z tego ze należy myśleć pozytywnie itd tylko że ja już nawet tego nie umiem nie mam tego w sobie w sercu, brakuje mi radości, wolności!

      Czuję się spętana własnymi ograniczeniami, tą sytuacją, tym wszystkim!

      Mam nadzieję że uda mi się odnaleźć drogę, spokój wewnętrzny, oraz radość w sercu!

      Inaczej zwariuję!

      Jestem już cholernie zmęczona niech zacznie się coś dziać, do przodu!

      witch®

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „tak się czuję”
      Tagi:
      Autor(ka):
      witch121212
      Czas publikacji:
      wtorek, 22 kwietnia 2014 15:03
  • sobota, 19 kwietnia 2014

Wyszukiwarka

Kategorie

Tagi

Autorzy

Kanał informacyjny